Zakupując klasyczny odbiornik nawigacji satelitarmej, jego nabywca nie otrzymuje licencji na aktualizację map. Aby nawigacja skutecznie nas prowadziła musi mieć aktualne oprogramowanie. Koszt oprogramowania czasem przewyższa cenę odbiornika nawigacji GPS, więc część klientów zupełnie przypadkowo używa nielegalnego oprogramowania kupionego na giełdzie lub skopiowanego z sieci.
Policja zaczęła kontrolować legalność softu GPS. W czasie zwykłej kontroli drogowej. Dotychczas zrobiła to gorzowska policja. Zabezpieczyła kilka GPS-ów z podejrzanym oprogramowaniem.
O tym, że mają być kontrole softu GPS wspominano od listopada zeszłego roku. Kontrole takie obiecała pod koniec zeszłego roku łódzka drogówka. Ale o wynikach była cisza. Teraz jest konkret. Kilka pierwszych odbiorników zabezpieczonych, jako materiał dowodowy.
Policjanci z komendy miejskiej w Gorzowie zawarli współpracę z firmami wytwarzającymi markowe oprogramowanie. Dzięki odbytym szkoleniom mają już możliwość zapoznawania się z nowymi odbiornikami wchodzącymi do sklepów. Potrafią również w jaki sposób dobrze ocenić oryginalność oprogramowania. Jak chwali się drogówka przeszkolonym policjantom wystarczy chwila na ocenienie oryginalnosci oprogramowania i ustalić prawa autorskie. Nie potrzebowali wcale dokumentów ani dowodów zakupu. Pogłoski o tym, że teraz trzeba będzie mieć dowody potwierdzające oryginalność mapy pojawiły się po zapowiedziach kontroli ogłoszonych przez łódzką policję.
Przyłapani z zainstalowanym pirackim oprogramowaniem tłumaczyli się niewiedzą. Mówili np., że zakupili nowe urządzenie za 200 zł z zainstalowanym już programem.
Jak tłumaczy policja kontrole mają tylko doprowadzić do wycofania się z rynku osób, zarabiających znaczne pieniądze na kopiowanmiu nielegalnych kopii oprogramowania. Hackerzy, którzy w taki sposób robią, i uzyskując przy tym korzyść majątkową, za ukradziony program komputerowy grozi im za to od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.